Transkrypt to gotowy tekst powstały z nagrania audio lub wideo — efekt transkrypcji. Słowa „transkrypt” używa się głównie do zapisów roboczych: wywiadów, spotkań i podcastów, w odróżnieniu od stenogramu, który jest dokumentem przeznaczonym do sprawy.
Transkrypcja to czynność — proces zamiany nagrania na tekst. Transkrypt to rezultat tej czynności, czyli konkretny plik lub dokument, który dostajesz. Po polsku obu słów używa się zamiennie, ale to rozróżnienie bywa przydatne przy zamawianiu usługi: transkrypcję się zleca, transkrypt się odbiera.
Nie techniką, tylko przeznaczeniem i rygorem zapisu.
Jeśli tekst ma trafić do akt sprawy, potrzebujesz stenogramu. Jeśli ma posłużyć Tobie do pracy — wystarczy transkrypt.
Poza samą treścią wypowiedzi liczą się trzy rzeczy, które ułatwiają korzystanie z tekstu:
Do szybkiego przeszukania własnego nagrania — często tak. Do dokumentu, na który ktoś się powoła — nie. Automat myli nazwiska, gubi ciche wypowiedzi i nie odróżnia osób mówiących jednocześnie. Dlatego w ProTranskrypcje każdy transkrypt po etapie automatycznym przechodzi korektę przez człowieka odsłuchującego całość.
Transkrypcja rozlicza się za minutę nagrania — od 3,49 zł netto. Stenogram do sądu rozlicza się pakietami za całe nagranie, od 199 zł brutto za materiał do 10 minut. Pełne stawki znajdziesz w cenniku.
Transkrypcja to proces zamiany nagrania na tekst, a transkrypt to gotowy rezultat tego procesu. W mowie potocznej oba słowa bywają używane zamiennie.
Do akt sprawy składa się zwykle stenogram, czyli wierny zapis z oznaczeniem mówców i poświadczeniem zgodności z nagraniem. Zwykły transkrypt roboczy nie ma takiego rygoru.
Do przeszukania własnego nagrania zwykle tak. Do dokumentu, na który ktoś się powoła — nie, bo automat myli nazwiska, gubi ciche wypowiedzi i nie rozdziela osób mówiących jednocześnie.
Potrzebujesz zapisu nagrania?
Stenogram do sądu od 199 zł brutto. Wycena zwykle w 30 minut.