Przepisywanie nagrań to zamiana materiału audio lub wideo na tekst. Potocznie określa się tak zarówno transkrypcję roboczą, jak i sporządzenie stenogramu do sprawy — różni je rygor zapisu i to, czy dokument ma poświadczenie zgodności.
Praca dzieli się na trzy etapy i tylko pierwszy jest automatyczny.
Pominięcie etapu drugiego jest najczęstszą przyczyną tego, że tani zapis okazuje się bezużyteczny — akurat w spornym fragmencie widnieje luka.
Samo odsłuchanie to godzina, ale praca nad tekstem trwa dłużej. Na jedną godzinę czystego, dobrze nagranego materiału przypada zwykle trzy do czterech godzin pracy. Materiał z zakłóceniami, z kilkoma osobami mówiącymi naraz albo nagrany z odległości potrafi wymagać sześciu i więcej.
Dlatego terminy realizacji podaje się w dniach, nie w godzinach: 48 godzin, 5 dni albo 10 dni — im krótszy termin, tym wyższa stawka.
Zależy od formy. Do akt sprawy składa się zwykle stenogram: wierny zapis bez parafraz, z oznaczeniem mówców, znacznikami czasu i pieczątką poświadczenia zgodności z nagraniem. Sama treść przepisana „na czysto” tych cech nie ma.
O dopuszczeniu dowodu decyduje sąd i żadna firma nie może tego zagwarantować. Można natomiast zadbać, żeby dokument spełniał formalne oczekiwania — i to jest przedmiotem usługi.
Na godzinę czystego materiału przypada zwykle trzy do czterech godzin pracy, a przy zakłóceniach i kilku mówcach naraz — sześć i więcej. Dlatego terminy podaje się w dniach: 48 godzin, 5 dni lub 10 dni.
Do akt składa się zwykle stenogram, czyli wierny zapis z oznaczeniem mówców i poświadczeniem zgodności z nagraniem. O dopuszczeniu dowodu decyduje sąd.
Przede wszystkim od długości materiału i terminu realizacji. Wpływ ma też rodzaj dokumentu (transkrypcja czy stenogram) oraz język nagrania.
Potrzebujesz zapisu nagrania?
Stenogram do sądu od 199 zł brutto. Wycena zwykle w 30 minut.